release me..

I am a wilderness locked in the cage.. release me..
natknęłam się na kolejnego ciekawego bloga. pisze go chłopak, który jest chory na raka. ma chłoniaka złośliwego. kręgosłup prawie cały zjedzony przez raka.
releas me…!!
czasem się czuję jakbym była w takiej klatce..
dziś wieczór pt. “chcę być sama i najlepiej niech nikt nic do mnie nie mówi”. a tu tysiąc jeden spraw, pytań, próśb.. w dodatku mama czytała moją książkę i pozaginała mi rogi. jak ja tego nie znoszę… wrrr… release me! i jak to pisze Thich Nhat Hanh – rozpoznaj w sobie smutek, przecież człowiek nie składa się tylko ze smutku, więc musimy się do tego smutku uśmiechać (czy jakoś tak). no, ale i tak release me!

~ - autor: anoola w dniu kwiecień 28, 2008.

Dodaj komentarz