miałam nie iść,

ale poszłam na seminarium. i już chyba wiem, gdzie chcę pojechać na wykopaliska. dziś wystąpienie miał gość z Niemiec, magister T. (bejb, to a propos twojej teorii literowej ;) no i kolejny przystojny gostek i aż trudno uwierzyć, że Niemiec, bo nie wyglądał jak typowy Heinrich ;) fajnie ubrany… ech, a miałam nie iść na to seminarium…
no nic, pewnie się jeszcze spotkamy – jeśli nie w Rosji to w Kiel, gdzie spędzę upojne godziny nad kartoteką Jankuhna. mal sehen.

T. nie odpisuje na mojego maila. heh, dziwne to wszystko. nieważne. jutro pracowity dzień – wyjdę o 9 i może uda mi się wrócić do domu przed spotkaniem z profem. jutro idę na ściankę z kolegą. zastanawiające – odezwał się po ponad roku. ale miłe z jego strony. z przyjemnością powspinam się jeszcze przed wyjazdem. jeszcze 9 dni (:

faken, ja już nie mogę mieszkać z kimś. doprowadza mnie to do szału. k** wyprowadzam się. czy ludzie muszą się mnie o coś pytać jak akurat mam ochotę być absolutnie sama???

~ - autor: anoola w dniu maj 14, 2008.

Dodaj komentarz