“szampan w słoiku po ogórkach” ;)
czytam sobie książkę Cejrowskiego. fragment o tym, jak podróżował przez Gwatemalę i starał się o wizę. no i mam taką drobną reminiscencję z ambasady Białorusi:
czy był pan/pani karany(a)?
nie byłem
za co?
nie byłem.
jak duży wyrok pan/pani dostał(a)?
nie byłem karany!
ile lat pan(i) odsiedział(a)?
nie! byłem! karany!
czy jest pan/pani na warunkowym zwolnieniu?
…..
Białorusini pytają jeszcze o stan cywilny i nazwiska żony/męża… i im uparciej się twierdzi, że takowi nie istnieją to zaczynają pytać o imiona np. dzieci ;)
wariaci…

Dodaj komentarz