zafascynował mnie…

.. wyraża to, czego ja nie potrafię, to, co czuję i to, co pragnę osiągnąć. czytam jego biografię. szkoda, że nie dane było mi spotkać go za jego życia.
Thomas Merton..

“Jak mogę Go widzieć lub przyjąć jeśli pogardzam sobą i lękam się tego, kim jestem – to znaczy człowiekiem? Jak mogę miłować to, czym jestem – człowiekiem – jeżeli nienawidzę tego, co ludzkie w innych?”

ech, znów chyba zaczynam chorować na samotność. ale lubię ten stan. taka totalna alienacja od rzeczywistości. tylko że chyba nie umiałabym uczynić tego sensem mojego życia jak Merton. potrzebuję ludzi, aby wiedzieć, kiedy chcę od nich uciec.

~ - autor: anoola w dniu lipiec 9, 2008.

Dodaj komentarz