:/

pod oknem zainstalował się pan z kosiarką. akurat wtedy, kiedy mam masę pracy..
pocieszam się myślą, że za miesiąc odetnę się od świata absolutnie totalnie. do Hiszpanii dojeżdżam z H. [bejb, długie dreaddy, reaggowo niebanalny ;]. wczoraj przeprowadzaliśmy akcję ‘kup pan bilet w ryanairze’ oczywiście via Smoła :D teraz nic się nie może nie udać. nawet poprawkę H. ma 3.09, a wyjeżdżamy 4.09 (właściwie to w nocy z 3 na 4 do Posen i stamtąd lecimy..) zapowiada się rozrywkowa podróż. wracamy też razem. no jednym słowem szykuje się wyprawa życia :D

[w głośnikach śpiewy popów - taki cerkiewny chór gregoriański, ale pan z kosiarką skutecznie mi to zagłusza.. chyba zaczekam aż skończy, bo nie mogę się skupić.. mój artykuł wrócił już od native speakera - jakie to niesamowite uczucie dowiedzieć się, że ktoś go przeczytał z wielkim zainteresowaniem :]

~ - autor: anoola w dniu lipiec 25, 2008.

Dodaj komentarz