..”w piątek wyglądałaś naprawdę prześlicznie. po twoim wyjściu gadaliśmy jeszcze z W. do trzeciej w nocy, a Tenzo rano był oazą spokoju. podziałałaś na niego…”. do tego opis “now, I’m sure of it”, pytania o medytacje, film o Nepalu.. zawsze wiedziałeś, czego potrzebuję, choć w drugą stronę nigdy tak nie było. nie wierzę, że jeszcze może ci coś siedzieć w głowie.. chociaż..

wczoraj mail z pracą mgr od T.:
w drodze na piffo
przesyłam ci te “wyrzuty”
mając nadzieję, że nie zbłądzisz
i dasz radę

ja w każdym razie
idę się odnaleźć

niezły jest :D czytałam prawie do trzeciej w nocy. ciekawa praca, napisana fajnym, lekkim stylem. dobrze, że już się obroni. ufff.

a w mojej głowie tłum myśli niespokojnych o Hiszpanię, Rzym i to wszystko, co mnie czeka w najbliższych miesiącach. nie boję się, choć jakaś nutka niepokoju czai się w zakamarkach głowy.
mimo wszystko, chyba jestem szczęśliwa. jakoś tak od środka.

~ - autor: anoola w dniu wrzesień 1, 2008.

Dodaj komentarz