czytam, w domu, w tramwaju, wszędzie czytam “Śmiertelnych, nieśmiertelnych”.. nie mogę wyjść z podziwu, zachwytu.. chyba z 10 lat próbowałam poskładać myśli o tym i znaleźć odpowiedzi na pytania o swoistą axis mundi wszystkich religii mistycznych czy dogmatycznych, duchowości.. odpowiedzi na pytania o sens życia, sposób świadomego umierania [szkoda, że nie pojechałam na poła, ale widocznie jeszcze mój czas nie nadszedł..] o bycie jednością z JA, zabicie małego ja (ego), o jedność z wszechświatem i duchem.. jestem pod wielkim wrażeniem.
13 lipca w piątek o 13 zdałam egzamin z niemieckiego. 13 lipca w poniedziałek o 7.15 idę na usg. rutynowo-kontrolne. miejmy nadzieję, że poniedziałek okaże się równie szczęśliwy jak i piątek :)
mail od Dave’a. w Siuranie będzie za gorąco na początku września, więc pozostaje Rodellar. Dobre i to. 5 tygodni wspinania w jednym miejscu. dziś niewielki regres fizyczny, za to progres psychy. fajny locik.
po wspinie śniadanie u Leszka. po południu poszliśmy do pracowni Marzeny na Lubelską i… kolejny raz spotkałam Łukasza (: jak nie w Gardzienicach, to w Wilanowie na wykopaliskach, jak nie na ścianie to w metrze (dzięki Bogu, pomógł mi z rowerem) i dziś. lubię takie nie-przypadki.
i na koniec
studiować mistycyzm to studiować ja; studiować ja to zapominać ja; zapominać ja to być jednością ze wszystkim i być oświeconym przez wszystko
[mistrz Dogen]