ego

wyrwana z chaosu zamyślenia
w jesienny dzień
oglądam
w lustrze oczu
przeszłe wspomnienia
a czas teraźniejszy
zamieniam w mandalę
codzienności
zataczającej
kręgi na wodach
przyszłości

5 responses to “ego

  1. Witaj Anno,

    Chcę bardzo podzielić się czymś z Tobą.
    Taka sobie historia…
    Niewiele z tego wszystkiego rozumiem,wydaje mi się to znaczące tylko, co to oznacza?
    W pewnym momencie mojego życia znalazłam się w Rodellar. Nie miałam wtedy zielonego pojęcia o wspinaczce. Jeden telefon, krótka rozmowa i dostałam pracę na „końcu świata”.
    Jak tylko przyjechałam wszyscy pytali czy znam Fiodora, po kilku dniach miałam już dość tych pytań,więc patrzyłam na nich dziwnie kwitując to nieco ironicznym zdaniem:” być może Bóg w Rodellar ma na imię Fiodor, ale ja go nie widziałam…”
    Ale pewnego dnia pojawił się w domu Wielkiego Brata ( tam mieszkałam), o dwóch kulach…
    Potem zaczęło się to „całe spiskowanie” moich jakże latynoskich przyjaciół z Campingu del Puente(zwanego przez nich samych Camping del Amor).Teraz już nie pytali o Fiodora, tylko o mojego chłopaka Fiodora. Najpierw się tłumaczyłam,potem złościłam a na samym końcu … oczywiście,co było do przewidzenia zakochałam. Ba nawet napisałam list miłosny, który przybiłam na drzwiach mojego ukochanego:) Nigdy w życiu się lepiej nie bawiłam przy pisaniu listu miłosnego,żadne tam wzdychania w stylu romantycznym, tylko humor i satyra. Niestety bez żadnego pozytywnego odzewu. Odjechałam, więc bez pożegnania, z ulgą przyjmując zmieniające się za szybą auta krajobrazy.
    Tego samego roku jesienią jechałam na warsztaty do Brukseli i na lotnisku podczas odbioru bagażu poznałam chłopaka. Przedstawił się: Paweł, powiedział jeszcze, że przyjechał tu, bo nie może znieść myśli o ukochanej mu osobie, która zginęła w górach. W czasie jak byłam w Brukseli, moja przyjaciółka Agata poznała swojego obecnego chłopaka Michała. Po moim powrocie z Brukseli miałyśmy tzw. „babskie pogaduchy”, kiedy opowiadałam Agacie o tym spotkaniu na lotnisku, ta wykrzyknęła: To Ryba, przyjaciel Michała. Siedziałyśmy potem jak dwie bohaterki telenoweli w kluczowym momencie rozpoznania trzymając się za ręce mamrotałyśmy to Ryba,to Ryba. Dziwne uczucie.
    Dzięki netowi dowiedziałam się,że Fiodor nadal mieszka w Rodellar, dołączył do niego Ryba.
    Nie wiem czemu, ale ta informacja wywarła na mnie takie wrażenie.

    Bardzo,ale to bardzo serdecznie Cię pozdrawiam,

    Ola

  2. Witaj,
    dzięki za wpis :) prawda, że ten człowiek ma jakąś magię w sobie? strasznie mi miło, że napisałaś. właśnie wróciłam z Kaliningradu, jest piąta nad ranem, a ja nie mogłam zasnąć. zajrzałam w pocztę a tu taka miła niespodzianka.
    Rybę też poznałam. słyszałam tę niesamowitą historię o śmierci jego dziewczyny. podziwiam go za to kim jest po tym wszystkim, co przeżył. po tych kilku tygodniach w Rodellarze ciężko mi było stamtąd wyjechać. myślałam, żeby zostać, ale wygrało poczucie obowiązku. ale kocham to miejsce i mam nadzieję tam wrócić :)

    ale wiesz, ja jestem zdania, że nie ma przypadków. ja też tego nie rozumiem, ale coś sprawiło, że musiałaś mnie odnaleźć :).

    pozdrawiam gorąco!
    Ania

  3. Spędziłam trochę czasu czytając Twoje słowa, za każdym razem, gdy miałam już stąd odejść, mówiłam ‚jeszcze kawałeczek’ i tak czytałam kolejną notkę…

    Jesteś pierwszą od bardzo dawna osobą, z którą mogłabym po prostu usiąść przy herbacie i posłuchać co ma mi do opowiedzenia, jaki świat do pokazania.

    Ciekawe :)

    Pozdrawiam ciepło
    aife

  4. PS Herbatę w kawiarence z przyczyn odległościowych mogłabym nawet zastąpić herbatą przy biurku i np. gg :)

  5. dzięki za odwiedziny! ja bardzo chętnie wypiję herbatkę i przy biurku i w Krakowie czy Wrocławiu :)
    za Krakowem tęsknię już straszliwie, więc niewykluczone, że niedługo wpadnę, zwłaszcza że przyjaciółka ma urodziny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s